Rzymskie ślady w Algerii


Atrakcje turystyczne Algerii to nie tylko Sahara. Jest jeszcze wiele innych, godnych uwagi, ciekawych miejsc. I nie myślę tu o pięknych, śródziemnomorskich plażach – podobne można znaleźć w wielu miejscach na świecie. Atrakcją wyjątkową w swoim rodzaju są pozostałości rzymskiej kolonizacji tego obszaru. Przed dwoma tysiącami lat śródziemnomorskie wybrzeża Afryki były spichlerzem Rzymu. Na płaskowyżach dzisiejszej Algerii kwitło rolnictwo, powstawały liczne osiedla, rozwijały się miasta. Jednym z nich była słynna Kartagina, położona co prawda na terenie sąsiedniej Tunezji, ale w czasach rzymskich będąca stolicą całego regionu. Na terenie Algerii takich miast było wiele – na miejscu niektórych z nich nadal kwitnie życie, a rzymskie, czy bizantyjskie ślady miejscami tylko dadzą się zauważyć. Są jednak w Algerii dwa miasta wyjątkowe. Opuszczone przez mieszkańców około 1800 lat temu nie zostały nigdy ponownie zamieszkałe. Pozostały rozległe ruiny, ulice, świątynie, termy, teatry, bramy tryumfalne… Znane są pozostałości rzymskich miast w Italii – najsłynniejsze z nich to Pompei koło Neapolu. Odkopane spod popiołów wulkanicznych stanowi wielką turystyczną atrakcję – ale turysta czuje się tam jak w dobrze zorganizowanym muzeum: wyznaczone trasy zwiedzania, tu wolno, tam nie wolno zajrzeć… A te opuszczone miasta w Algerii stoją otworem – możesz po nich chodzić gdzie chcesz, wyobrażając sobie, że jesteś pierwszym odkrywcą tego zaginionego świata. Dlatego celem kolejnych naszych wycieczek były  Djemila i Timgad.

A więc najpierw Djemila. Ruszamy z Setifu. Początkowo droga prowadzi rolniczym płaskowyżem, dokoła falują ogromne łany młodych zbóż, na podmokłych łąkach spacerują bociany, których na wiosnę jest tu naprawdę dużo. Krajobraz sielski! Dojeżdżamy do krawędzi płaskowyżu. Przed nami otwierają się głębokie doliny, strome stoki, góry oglądane „z góry”! Droga wije się teraz po urwistych stokach, opadając stromo w dół. Dolina rozszerza się, na jej „półpiętrze”, nieco w dole, widać beżowe w kolorze mury. Za następnym zakrętem można już wyraźnie rozróżnić potężne łuki triumfalne, świątynie z wysmukłymi kolumnami, wielki zespół dawnych term, a nieco dalej, na stoku – teatr! Tak, to jeden z największych rzymskich zespołów zabytkowych w Algerii – Djemila! Mury dawnego miasta sprzed prawie 2 tysięcy lat rozciągają się na przestrzeni kilkudziesięciu hektarów! Zostawiamy samochód, idziemy „w miasto”. Spacerujemy po dawnych ulicach, zaglądamy do wnętrza świątyni, do term, czyli rzymskich łaźni, nie omijając nawet pomieszczenia, gdzie „król piechotą chodził”. Znajdujemy ślady mozaik na podłogach i na ścianach, podziwiamy funkcjonującą nadal kanalizację… Na koniec idziemy do teatru. Na skarpie sąsiedniego wzgórza istnieje wykuty w skale amfiteatr, którego nie powstydziłby się dzisiejszy projektant. Świetna akustyka – głos ze sceny dochodzi na najwyższe piętra, bez żadnego wspomagania! Jego wielkość dobrze świadczy o kulturalnych potrzebach ówczesnych mieszkańców. Aż dziwne, że 2000 lat temu… Można się zadumać nad historią tego miejsca, nad meandrami ludzkiej cywilizacji, jej wzlotami i upadkami…

Djemila ulica              Djemila TeatrDjemila świątynia     Djemila brama

Cel następnej wyprawy to Timgad. Było to miasto położone na pograniczu pustyni, pełniące rolę strażnicy, chroniącej rzymskie posiadłości przed atakami koczowniczych plemion z południa. Istniało 700 lat – założone 100 lat przed narodzeniem Chrystusa, opuszczone ostatecznie w VII wieku na skutek inwazji plemion arabskich.  Jedziemy w kierunku pustyni. Wąska droga prowadzi przez góry Aures, przebija się przez ciasny wąwóz, między rwącym potokiem a skalną ścianą. Za kolejnym zakrętem daje się zauważyć na tej ścianie wykuty w skale łaciński napis: „drogę wybudował rzymski legion za czasów panowania cesarza Traiana”. Robi to wrażenie, jesteśmy już blisko celu. Wjeżdżamy na rozległą pustynna płaszczyznę, na której rysują się znajome kształty: imponujący łuk tryumfalny, zarysy domów, kolumny dawnych świątyń… Jesteśmy w Timgadzie! Podobnie jak w Djemili, ruszamy „w miasto”. Czujemy się „jak u siebie” – rzymskie miasta miały wiele wspólnego ze sobą. Odnajdujemy jednak coś dla nas nowego: pozostałość wielkiego młyna. Ustawione w dwóch rzędach kamienne żarna, odmienne jednak od znanych nam z Polski. Stożkowaty trzon, na którym nasadzony jest obrotowy „dzwon” (również wykuty z kamienia) z otworami po dwóch przeciwnych stronach, w których zamocowane były drągi, pchane, jak w kieracie, przez niewolników. Widać, że kiedyś była tu żyzna okolica – bo przecież gdyby nie było miejscowego zboża, to taki młyn, na przemysłową skalę, nie byłby potrzebny. Ale Rzymianie oprócz chleba chcieli też igrzysk. Rzymskie miasto nie mogło obyć się bez teatru. Więc oczywiście w Timgadzie też jest wspaniały amfiteatr, mogący pomieścić 30 000 widzów – że o świetnej akustyce nie wspomnę! Jest on współcześnie wykorzystywany – odbywają się tam koncerty algerskich zespołów muzycznych!

Timgad panorama    Timgad arc

Timgad  mlyn            Timgad ulica

Ślady minionej epoki! Tam, w północnej Afryce, ciągłość historycznego rozwoju została całkowicie zerwana. Dzisiejsi mieszkańcy tej ziemi nie czują się spadkobiercami swych poprzedników sprzed tysięcy lat. Te wspaniałe zabytki są dla nich czymś obcym. Zostały odkryte przez Francuzów w czasie ich kolonialnego panowania, obecnie są chronione jako turystyczna atrakcja, ale bez emocjonalnego do nich stosunku. Tymbardziej warte zobaczenia, nie skażone komercjalizacją, takie autentyczne! Przynajmniej tak było w czasie naszego tam pobytu.

W sąsiedniej Tunezji też jest wiele tego typu zabytków, ze wspomnianą Kartaginą na czele. Byliśmy tam w czasie innej wycieczki. Ale nas zachwycił szczególnie jeden z obiektów: położone w głębi pustyni Colosseum, wielkością dorównujące temu rzymskiemu. Komu było tam kiedyś potrzebne? Nie dotarliśmy już do Libii – tam też jest wspaniały kompleks rzymskich ruin – Leptus Magna. Ale to już nie nasza opowieść!

El Djem

.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s